Dziedzictwo odwagi. Czego nauczył mnie dziadek
Myślę, że całej wiedzy i mądrości starszego pokolenia mojej rodziny nie da się zawrzeć w jednej opowieści, jednak spróbuję opowiedzieć tu o najważniejszej i najcenniejszej dla mnie lekcji. W dzisiejszych czasach trudno nie ulegać lękom, traktować życie jak grę i niezachwianie wierzyć w to, co dobre. Mój dziadek jednak zawsze patrzy strachowi prosto w oczy i uczy mnie tego samego, bo łatwo jest się bać i nic nie robić — spróbuj natomiast bać się i działać! Jego mądrość brzmiała jednak następująco: „Katarzynko, nie trzeba żyć dla miłości, lecz kochać dla życia”. Miłość to bowiem akceptacja wszystkiego, co nas spotyka, wdzięczność za wszystko i za wszystkich oraz siła, która pomaga przezwyciężyć wszelkie życiowe trudności. Miłość jest wszystkim na tym świecie.