Anna i Dominik: Małżeństwo z rozsądku w czasach represji
Moja babcia, Anna Zakrzewska, wyszła za mąż za mojego dziadka, Dominika Buńkowskiego, aby uratować życie swoje i swojego syna. Doszłam do tego wniosku niedawno, po rozmowie z moją ciocią. Dowiedziałam się, że miała męża – niestety znam tylko jego nazwisko – Szczerbińskiego, którego bardzo, bardzo kochała. W Związku Radzieckim był uważany za “wroga narodu”, był represjonowany i zniknął. Bardzo ciężko to przeżyła. Mój dziadek, Dominik, był dla niej szansą na zmazanie piętna “żony wroga narodu”. Był od niej młodszy, był komunistą i dyrektorem szkoły, co czyniło go dobrym kandydatem na męża. Ale co najważniejsze, pokochał moją babcie całym sercem. Niestety, moim zdaniem, to uczucie nie było odwzajemnione. Pozwoliła się kochać. Teraz rozumiem, dlaczego była zawsze niemiła i na wszystko zła; taką ją pamiętam. Bo była nieszczęśliwa. rób to samo z tym